facebook promyskat
twitter promyskat
instagram promyskat
instagram promyskat

Miliony na komunikację promową przez kanał La Manche po brexicie

30/10/2018 - 20:26
Port of Dover Port of Dover flickr.com/ CC BY 2.0/ grassrootsgroundswell

Brytyjski rząd zamierza przeznaczyć dziesiątki milionów funtów na przewozy promowe. To pokłosie obaw tamtejszych władz, które chcą uniknąć paraliżu komunikacji promowej po formalnym wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

 

Władze w Wielkiej Brytanii chcą się zabezpieczyć na wypadek blokady, która w przypadku realizacji najczarniejszego scenariusza może objąć swoim zasięgiem przeprawy do Calais. Skutkiem braku porozumienia pomiędzy Brytyjczykami a stroną francuską – tzw. „no-deal Brexit” - może być prawdziwy chaos komunikacyjny, oznaczający m.in. blokadę ruchu przez tunel pod kanałem La Manche. Taka blokada mogłaby trwać miesiącami. Sparaliżowany zostałby także ruch promowy pomiędzy Dover a Calais. Szacuje się, że w przypadku zastosowania twardego rozwiązania i braku kompromisu, wydolność strategicznego dla Wielkiej Brytanii portu w Dover spadłaby do poziomu 12 procent.

 

Już teraz brytyjski rząd pracuje nad planem awaryjnym, mającym zapobiec prawdziwej katastrofie, która odbiłaby się na konsumentach (ograniczony transport żywności, towarów przemysłowych, ale też leków i innych kluczowych artykułów) oraz uderzyłaby w brytyjską gospodarkę. Jednym ze scenariuszy, które brane są pod uwagę w przypadku braku kompromisowego rozwiązania, jest przekierowanie części ruchu do innych portów: Port of London, Tilbury czy Liverpoolu.

 

Władze brytyjskie mają również sekretny plan - zamierzają przeznaczyć sumę 75 milionów funtów na zabezpieczenie komunikacji promowej przez kanał La Manche. Kwota taka miałaby pozwolić na obsługę dziesięciu promów, które wykonywałyby kursy na alternatywnych linach. Obsługa każdego miałaby kosztować 7,5 miliona funtów rocznie. Promy towarowe miałyby kursować do portów w Holandii oraz Belgii, a dostawcy – w przypadku niebezpieczeństwa poważnych opóźnień przy korzystaniu z przeprawy Dover-Calais – mieliby być zachęcani do korzystania z zaproponowanych dodatkowo przez władze kanałów.

 

 

Jak miałoby to wyglądać? Jeszcze kilka dni temu źródła zbliżone do rządowych zaprzeczały, by istniały plany zakupu bądź wyczarterowania promów gwarantujących przepływy żywności oraz leków pomiędzy kontynentem a Wielką Brytanią. W przypadku wejścia opcji „no-deal”- co oznaczałoby brak przygotowania na czas przejść kontrolnych, a nawet zablokowanie przez Francję portu w Calais – brytyjski Department for Transport może być przygotowany na wdrożenie planu awaryjnego. Nie wiadomo, czy rząd zdecyduje się na wyczarterowanie promów. Bardziej prawdopodobne jest zaangażowanie prywatnych armatorów.

 

Formalne wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej zaplanowane zostało na 29 marca 2019 r. Ze względu na realne zagrożenie hard brexitem, władze brytyjskie już teraz zaapelowały do firm m.in. o przygotowanie sześciotygodniowych zapasów leków.

 

 

PromySkat

 

 

Źródło: The Sun, Daily Mail, BBC